czwartek, 28 czerwca 2018

Epitafium


O mieysce tyle razy łzą moią skropione,

Tu zwłoki mego Męża zostały złożone.

Łaskawy Czytelniku uznay stratę moię

Za wieczny odpoczynek swięć modlitwę twoię.

Epitafium to, datowane na 1829 rok, znajduje się na zewnętrznej ścianie kościółka św. Jakuba w Myślenicach. Opisane zostało również w jednej ze scen (albo mówiąc dokładniej: w kilku paragrafach) „Wierzei Czasu”.

Napisy nagrobne przybierają formę zarówno panegirycznych utworów, jak i mogą być pozbawione rysu poetyckiego i rymów. Wśród dwunastu epitafiów zewnętrznych myślenickiego kościółka tylko to jedno układa się w czterowiersz. Wszystkie pochodzą z XIX wieku, a jedno z nich (ciekawostka) jest niemieckojęzyczne.


Tablice upamiętniające zmarłych niekoniecznie (jakby wbrew etymologii nazwy, którą można tłumaczyć jako zwrot „nad grobem”) znajdują się w miejscu pochówku. Często wieszane są w miejscach związanych z daną osobą, wiele z nich zdobi wewnętrzne i zewnętrzne ściany kościołów.  
Elementem powtarzającym się są symbole i skróty związane ze śmiercią i eschatologią. Do głównych należą czaszki i piszczele, ale też na jednym ze wspomnianych epitafiów czterokrotnie pojawia się motyw Krzyża ujętego w okrąg  (który można pomylić z elementem dekoracyjny).

Skrót D.O.M. został zaadaptowany przez obrządek chrześcijański z kultury rzymskiej. Pierwotnie łacińska apostrofa „Deo Optimo Maximo” – „Bogu Najlepszemu, Najwyższemu”  kierowana była do Jowisza i mogła przybrać formę „Iovi Optimo Maximo”.

Natomiast kończący jedno z epitafiów R.I.P. to łacińskie „requiescant in pace” – „niech spoczywa w pokoju”.

Epitafia są ciekawym śladem przeszłości – nie tylko ze względu na upamiętnienie dawno odeszłych osób, ale również ze względu na ten rys ponadczasowości, który pozwala nam na jedno mgnienie zajrzeć w oczy wieczności. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Wierzeje Czasu" - już są!