czwartek, 5 lipca 2018

Jan Nepomucen Lewicki

Wśród wielu postaci spacerujących ulicami XIX-wiecznego Krakowa można spotkać Jana Nepomucena Lewickiego (1795-1871), polskiego malarza, grafika, litografa i fotografa. I choć jest to postać historyczna, to sytuacje, w których został on postawiony w świecie „Wierzei Czasu”, są podporządkowane literackiej fikcji.


Eliris Vermeer i Christian Dewey spotykają Lewickiego w 1817 roku. Ma on wówczas dwadzieścia dwa lata i jeszcze pięć lat dzieli go od wstąpienia do krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych i podjęcia studiów pod kierunkiem Józefa Brodowskiego.


Skrót dziejów autentycznej postać polskiego litografa można oprzeć na doskonaleniu warsztatu artystycznego – najpierw w Krakowie, od 1825 roku w Warszawie. Późniejsze zawirowania związane z udziałem w powstaniu listopadowym i tworzeniem map topograficznych przełożyły się na wieloletnią emigrację. Dłuższy pobyt najpierw w Paryżu, później w Lizbonie oraz działalność artystyczna związana głównie ze sztukami użytkowymi dały czasowe i względne poczucie stabilizacji. Po powrocie do Warszawy w 1860 roku Lewicki objął stanowisko kierownika artystycznego „Tygodnika Ilustrowanego”.

Wśród jego prac najczęściej wymieniane są: obraz „Rzeź galicyjska” oraz dwa zbiory ilustracji. Pierwszy to trzydzieści dziewięć kolorowanych litografii do publikacji Leona Zienkowicza „Ubiory ludu polskiego”, drugi to ilustracje do „Pamiętników” Jana Chryzostoma Paska [1] (dostępne w Jagiellońskiej Bibliotece Cyfrowej).

Jakkolwiek Jan Nepomucen Lewicki jest postacią autentyczną, to w Krakowie 1817 roku przyjdzie mu odegrać rolę, która w żadnej z jego biografii nie została uwzględniona… Czy pomoże on, czy też zaszkodzi bohaterom? Zadecydujcie sami.


[1] Ciekawym spojrzeniem na ilustracje do „Pamiętników” J.Ch. Paska jest tekst Bartka Biedrzyckiego „Pierwszy polski komiks?”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Wierzeje Czasu" - już są!