poniedziałek, 2 lipca 2018

Wielki pożar Krakowa

Jedną z największych tragedii miasta było bezpowrotne zniszczenie unikatowych księgozbiorów i bezcennych zabytków podczas pożaru w 1850 roku.


Eliris Vermeer, bohaterka „Wierzei Czasu”, odwiedza Kraków 17 lipca 1850 roku – w przeddzień tragedii. Jadąc dorożką spogląda na miasto, które następnego dnia zostanie ogarnięte pożogą i obrócone w ruinę. Świadoma tego, co ma nastąpić, próbuje zachować w pamięci widok dzwonnicy przed kościołem ojców Dominikanów… Już jutro pożar nadwyręży konstrukcję tak mocno, że wieżę trzeba będzie rozebrać a wspomnienie o niej zachowa się tylko na obrazach i rycinach z epoki. 

Sam pożar wybuchł 18 lipca w młynach rządowych przy ulicy Krupniczej. Ponieważ lato było upalne – ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił przeskakując po wysuszonych drewnianych dachach kamienic. Cały dzień trwała ofiarna walka z ogniem, jednak brak służby pożarnej, ograniczona ilość beczkowozów (jeśli w ogóle można je tak nazwać), ręczne noszenie wody… W tej sytuacji obrońcy miasta przegrali z żywiołem.
"Pożar Krakowa"Baltazar Stachowicz

Dzięki działaniom profesorów i studentów udało się ocalić Collegium Maius i zbiory Biblioteki Jagiellońskiej, jednak z dymem poszły zabudowania na południe od Rynku: Pałac Biskupi, Pałac Wielopolski, kościół oo. Franciszkanów, kościół oo. Dominikanów, kamienice przy Gołębiej i Grodzkiej (ogólne szacunki podają liczbę 160 spalonych kamienic). Bezpowrotnie utracono zabytkowe ołtarze, stalle, obrazy, nagrobki, organy, klasztorne biblioteki i prywatne księgozbiory (Friedleina, Głębockiego, Benoego, Mecherzyńskiego, Radwańskiego, Sawiczewskiego, Trojańskiego, Ostrowskiego i Morsztyna). 

Plan M. Niewiarowskiego przedstawiający zasięg pożaru Krakowa w 1850 roku.

Szybko zorganizowano pomoc dla pogorzelców, zorganizowano komitety i zbiórki, wypłacano zapomogi. Wydarzenie to na bieżąco relacjonował krakowski „Czas” opisując zarówno zniszczenia, doraźne działania, jak i komentując to wydarzenie już z perspektywy kilku lat. 

Pozostałości wielkiego pożaru były widoczne w krajobrazie miasta przez wiele lat. Część budynków udało się odbudować lub wyremontować, choć ruiny przypominały o tej tragedii jeszcze przez trzy dekady. Ostatnim świadectwem pożaru był Pałac Biskupi, który odzyskał swój wygląd dopiero w 1881 roku.

Tekst na podstawie: J. Bieniarzówna, J.M. Małecki „Dzieje Krakowa”, t.3

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis. Dzięki tej stronie wciąż dowiaduję się czegoś nowego o grodzie Kraka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że moja fascynacja tym miastem jest zaraźliwa :)

    OdpowiedzUsuń

"Wierzeje Czasu" - już są!